Anti DevBlog

Pariodia blogowania, w konwencji psycho devbloga.

Kosmiczne przemyślenia

 Od pewnego czasu zbieram się do przelania na papier kilku myśli jakie mnie od dawna bezlitośnie nachodzą. Interesuję się kosmosem, trochę czytam na temat astronomii oraz misji kosmicznych. Moje zainteresowania rozwijam czysto amatorsko, nie posiadam gruntownej wiedzy z zakresu fizyki czy też silnego aparatu matematycznego, po prostu próbuje pewne zjawiska postrzegać intuicyjnie. 

Mimo, że nasza planeta nie jest do końca zbadana, ogromne przestrzenie głębin oceanów oraz wiele miejsc na lądzie czeka na badaczy oraz pełne zrozumienie zjawisk kreujących życie na planecie. Szacuje się, że w oceanach żyją dziesiątki tysięcy gatunków, których jeszcze nie znamy. Stosunkowo niedawno naukowcy odkryli organizmy żyjące w głębinach, które nie potrzebują do życia światła słonecznego, pobierają energię z wydobywającego się metanu lub ciepła kominów hydrotermalnych wyrzucających bogatą w minerały wodę o temperaturze nawet do 400 C (dzięki bardzo dużemu ciśnieniu w głębinach) .

Całe ekosystemy np. kolonie rurkoczułkowców, żyją w warunkach, które do niedawna postrzegano za niemożliwe do podtrzymania życia – toksyczne gazy (m.in. siarkowodór), brak światła, wysoka temperatura wody w niedalekim sąsiedztwie komina hydrotermalnego nawet do 100 C.

Poznając ogrom dziwnych gatunków stworzeń morskich naukowcy poszerzają definicję warunków jakie trzeba koniecznie spełnić, aby mogło istnieć życie na innych planetach, redukując konieczne pierwiastki praktycznie do obecności wody.

Mimo, że badanie własnej planety w tym bezkresnych głębin oceanów jest niezwykle pasjonujące
i pozwalające nauczyć się od natury kolejnych pożytecznych i ciekawych zjawisk, które będzie można wykorzystać w przemyśle prawdziwą zagadką i wyzwaniem jest kosmos.

 Bodźcem do poznawania i w przyszłości ‚podboju’ kosmosu jest jego tajemnicze powstanie, ogrom zjawisk, których nie rozumiemy i jeszcze więcej z których istnienia nawet sobie nie zdajemy sprawy oraz niemal nie skończone wymiary. Jest także chęć lub też nadzieja znalezienia pozostałości obcej cywilizacji – której istnienie jest statystycznie możliwe – lub jeszcze lepiej skontaktowania się z nią. Dążenia te napędza nie tylko chęć poznania, ale także kultura SF w której wyrośli współcześni naukowcy.

 Czy nie byłoby wspaniale móc spotkać rozwiniętą cywilizację do tego postrzegającą rzeczywistość podobnie jak my. Moglibyśmy od niej się wiele nauczyć o ile nie byłaby wrogo do nas nastawiona.

Udowodnienie, że istnieją inteligentne formy życia na innych planetach przewartościowałoby całkowicie światopogląd Ziemian w szczególności w płaszczyźnie religijnej i filozoficznej.

 

Czy kontakt z obcą cywilizacją jest możliwy?

 W naszej średniej wielkości galaktyce zwanej Drogą mleczna znajduje się około 400 mld gwiazd, w całym Wszechświecie szacuje się, że istnieje 150 mld galaktyk. Daje to niewyobrażalną wręcz ilość gwiazd. Bardzo znikomy procent gwiazd zawiera jedną lub więcej planet krążących wokół nich.

Ze względu na bardzo duże odległości, bardzo trudno jest stwierdzić z całą pewnością obecność planety wokół odległych gwiazd. Naukowcy opracowali metody obserwacji m.in. na podstawie pomiaru światła gwiazdy i wykrywaniu jego zaburzeń (zmniejszenia świecenia) spowodowany przesłonięciem tarczy gwiazdy przez krążącą planetę(y).

Na podstawie tych obserwacji można nie tylko stwierdzić prawdopodobne istnienie planety ale także jej rozmiary i przybliżony skład chemiczny.

Większość znalezionych planet to gazowe olbrzymy podobne do Jowisza, ponieważ najłatwiej je wypatrzeć i są najprawdopodobniej najpowszechniejszym rodzajem planet.

 Na podstawie naszego układu słonecznego naukowcy zdefiniowali Ekosferę czyli warunki konieczne do istnienia życia. Wymagania te określają odległość planety od gwiazdy (zależna od jej „mocy świecenia”, im silniejsza gwiazda tym odległość od niej musi być większa) tak aby zapewnić temperaturę na planecie -70C do +80C, obecność ciekłej wody oraz tlenu (obecne ten warunek nie jest konieczny) oraz osłonę atmosferyczną (przed promieniowaniem słonecznym).

 Przypuszczalnie życie może istnieć także po za Ekosferą np. na Europie księżycu Jowisza, który jest pokryty lodem, ale wewnątrz może mieć ciekłą wodę bo jest ogrzewany poprzez ruchy pływowe wywołane grawitacją olbrzymiego Jowisza. Obecnie toczą się prace nad stworzeniem autonomicznej sondy, która będzie badać przez rok czasu DNA mikro stworzeń znajdujących się na dnie ziemskiego oceanu. Wyniki będą przekazywane za pomocą kabla do statku badawczego. Planuje się wysłanie podobnej sondy na Europę, która mogłaby odpowiedzieć nam czy jest tam jakiekolwiek poza ziemskie życie.

 W celu znalezienia pozasłonecznych planet został zbudowany m.in. teleskop kosmiczny Kepler, który umieszczony jest na orbicie około słonecznej (podobnie jak Ziemia) i ma obserwować zmiany jasności 100 tyś. gwiazd. Po trzech latach pracy zdołał namierzyć zaledwie 61 planet i około 2326 prawdopodobnych planet.

 W zależności od przyjętych kryteriów szacuje się, że wiemy o istnieniu od 580 (wg. Exoplanet Data Explorer) do 780 (wg. NASA) pozasłonecznych planet znalezionych za pomocą różnych metod badawczych – efekt Dopplera, astrometria, obserwacje tranzytów planet (jasności), mikrosoczewkowanie grawitacyjne.

 Zaledwie cztery ze znanych planet znajdują się w Ekosferze i jest podejrzewanych o posiadanie warunków w których mogło się rozwinąć życie: Gliese 667 Cc (odległość około 22 lat świetlnych – ly – od Ziemi), HD 85512 b (36 lat świetlnych), Gliese 581 g (20 ly), Kepler-22b (600 ly od Ziemi).

 Część naukowców uważa, że kolejnym warunkiem, które pozwoli ewentualnemu życiu przetrwać i ewoluować na planetach w Ekosferze jest konieczność posiadania na zewnętrznych orbitach układu planet jednej lub więcej gazowych olbrzymów, które będą pełnić role strażnika (u nas jest ni, głownie Jowisz) odpychającego lub pochłaniającego nadlatujące kosmiczne pociski np. komety. Brak takiego strażnika mógłby doprowadzić do szybkiej zagłady życia.

 

Kiedy nawiążemy kontakt?

 Tak na prawdę zależy to głównie od drugiej strony. Czy czy hipotetyczni Oni zechcą nas odwiedzić.

Ludzkość mimo olbrzymich postępów jakie dokonały się od XIX wieku w szczególności w ostatniej kwarcie XX wieku jest technologicznie bardzo słabo rozwinięta. Miną jeszcze setki lat (a może nawet tysiące) zanim będziemy wstanie zbadać bezpośrednio (poprzez sondę) którąkolwiek
z planet znajdujących się w Ekosferze a co dopiero spotkać rozwiniętą cywilizację podobna do naszej, ponieważ: 

  • w kosmosie są olbrzymie odległościDo najbliższej gwiazdy (dokładnie rzecz biorąc układu 3 gwiazd Alfa Centauri) Proxima Centauri promień światła biegnie około 4,22 lata. Obecnie najszybszym obiektem w kosmosie zbudowanym przez człowieka jest sonda Voyager 1 wystrzelona w 1977 roku. Porusza się z prędkością około 17,045 km/s (czyli 61 362 km/h = 3,596 AU rocznie). Znajduje się około 18 116 600 000 km (121,102 AU) od Słońca. AU to jednostka astronomiczna oznaczająca średnią odległość Ziemi od Słońca.

    Voyager 1 potrzebuje około 18 tyś.  lat na przelecenie  1 roku świetlnego.

    Nawet jeśli zbudujemy pojazd kosmiczny poruszający się z maksymalną prędkością wynoszącą 0.1 roku świetlnego to wysłanie sondy do Proxima Centauri zajmie przynajmniej 42 lata. Trzeba doliczyć czas na rozpędzenie i zwolnienie pojazdu oraz 4,22 lata na powrót sygnału (danych) z sondy na Ziemie.
    Niestety grupa Alfa Centauri nie ma potwierdzonego istnienia żadnej planety. Najbliższa potwierdzona planeta krąży wokół gwiazdy Epsilon Eridani ponad 10,6 ly do niej nasza hipotetyczna sonda leciała ponad 106 lat. Kto by pamiętał na Ziemi o tym, że została wysłana i kto by to finansował?

    Bez znalezienia jakiegoś sposobu zakrzywiania czasoprzestrzeni czyli praktycznego wykorzystania teoretycznych tuneli czasoprzestrzennych lub innego pokonania (oszukania, nagięcia) bariery prędkości światła skuteczna eksploracja kosmosu jest niemal nie możliwa.

    Nasze obecne możliwości nie pozwalają nam na dolecenie do najbliższej gwiazdy (nie licząc Słońca), a co dopiero do potencjalnie możliwej do życia planety Gliese 581 g czy 667 Cc, które są około 5 razy dalej.
    Jako ciekawostkę można więc przytoczyć, że nasza galaktyka ma prawdopodobnie średnicę około 100 tyś. ly (i grubość 1000 ly).

  • Metody badawcze są niedoskonałe, ale tutaj następuje ciągły rozwój i udoskonalenie ich dzięki czemu poznajemy coraz więcej planet i z większym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że one jednak tam są.
  • Coraz większe problemy z finansowaniem projektów kosmicznych spowodowane przez ogólnoświatowy kryzys oraz ogólne zniechęcenie społeczeństwa do wydawania bardzo dużych kwot na eksploracje kosmosu gdy tak wiele jest innych potrzeb. Brak wyścigu mocarstw do osiągnięcia celu jakim było pierwszeństwo w wyścigu o lot załogowy, a później lot na księżyc.Teoretycznie tą sytuacje ma poprawić oddanie pola korporacjom, które będą między sobą konkurować i ponosić koszty. Dzięki komercjalizacji lotu około ziemskiego czy dłuższego lotu do międzynarodowej stacji kosmicznej ISS nastąpi większa dostępność i spadek cen dla kosmicznych turystów.

    Jedak dłuższe wyprawy w tym powrót na Księżyc czy lot na Marsa będą realizowane przez koalicje Państw bo tylko one mają szanse sfinansować taki projekt.

  • Mimo kilku zaawansowanych projektów mających na celu wykorzystanie napędu nuklearnego nie zdecydowano się ich praktycznie użyć z powodów finansowych, technologicznych oraz woli politycznej i strachu (po Czarnobylu) przed umieszczeniem reaktorów lub mikro bomb jądrowych w kosmosie. Rozważano dwie zasadnicze koncepcje:- termiczny silnik nuklearny (m.in. program NERVA, Prometeusz), gdzie reaktor podgrzewa gaz, który jest wypychany na zewnątrz rakiety przez normalne dysze.

    – jądrowy napęd pulsacyjny (program Orion) w którym mikro ładunki (bomby) jądrowe byłyby wyrzucane z „rufy” rakiety i tam detonowane. Siła detonacji pchała by statek kosmiczny do przodu.

     

Co może się stać w najbliższym 50 leciu.

 

Bardzo ciężko jest przewidywać co się może stać w tak dużym okresie czasu przy tak rozwijającej się gospodarce. Jeśli, nie uda się znaleźć rewelacyjnego napędu dla statków kosmicznych lub zgłębić teorii tuneli czasoprzestrzennych, a jest to mało prawdopodobne w tak krótkim czasie. Nie spodziewałbym się za wiele:

  • rozwinie się turystyka kosmiczna pozwalająca za stosunkowo niewielkie pieniądze około 10 tyś. USD odbyć lot około ziemski i poczuć stan nieważkości być może za dopłatę odwiedzić jedną ze stacji kosmicznych: ruiny ISS (o ile będą znajdować się na orbicie), chińską stację kosmiczną lub następcę ISS
  • powstanie baza stała na księżycu, rozpocznie się na razie na niewielką skalę eksploracja zasobów księżyca
  • dzięki udoskonaleniu silników jonowych skróci się lot na Marsa i będzie można rozważyć budowę małej eksperymentalnej bazy
  • poznamy pełną budowę układu słonecznego m.in. zostaną wysłane ekspedycje na Europę w celu poszukiwania życia poza ziemskiego
  • będziemy dalej nasłuchiwać sygnałów z kosmosu i wypatrywać nowych bardzo odległych planet
  • lepiej poznamy planetę szczególnie głębiny oceanów i może to doprowadzić do rozwiązania wielu problemów cywilizacyjnych, których doświadczy ludzkość za 50 lat: przeludnienie, brak żywności, zmiany klimatu, brak wystarczającej ilości czystej wody, kończące się zapasy energii kopalnianych.

 

 Teoria światów równoległych

 Mówi ona że istnieje nieograniczona ilość światów równoległych do naszego, które zawierają każdą możliwą wersję zdarzenia i odnogę rzeczywistości. Czyli wszystko co zrobimy w naszym życiu, każdy wybór jaki dokonamy powoduje stworzenie osobnego wszechświata równoległego. Nasze działania mogą powodować mniejsze lub większe skutki na bardzo dużą ilość zdarzeń i osób. Zgodnie z teorią efektu motyla niekiedy zupełnie mało ważne zdarzenie może powodować znaczące skutki na całym świecie. Przykładowo: nie dochodzi do spotkania pary ludzi ponieważ np. mężczyzna zatrzasnął się w windzie, a konserwator zaspał do pracy (bo np. zapił) i uwolnił mężczyznę po 3 godzinach zamiast po 20 minutach. Gdyby para się spotkała i poznała narodziłby się im potomek, który stałby się np. super lekarzem, który znajduje szczepionkę na jaką chorobę albo też zbrodniarzem, który morduje setki tysięcy osób. Każdy nasz wybór może (ale nie musi) mieć daleko idące konsekwencje.

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że na Ziemi żyje 7 mld ludzi, które mają miliony wyborów w ciągu życia zapewne będzie trzeba też doliczyć wszystkie zwierzęta być może także inne rozumne stworzenia na innych zamieszkałych planetach naszego wszechświata (o ile takie są) to ilość możliwych kombinacji jest niepoliczalna. Skąd materia i energia na ich tworzenie? Czy one się tworzą ad hoc czy z góry są już stworzone wszystkie kombinacje?

Dlatego uważam, że światy równoległe w takim rozumieniu nie mogą istnieć, a ich twierdzenie, że przez nasze działanie tworzymy cały wszechświat lub jakąś jego rewizję jest bardzo egocentryczny.
Rozszerzanie się wszechświata

 Jak się przypuszcza wszechświat rozpoczął się od wielkiego wybuchu i od tego czasu rozszerza się. Zespół Saul Perlmuttera dowiódł, że rozszerzanie się wszechświata jest coraz szybsze. Spekuluje się, że odpowiada za to ciemna materia i ciemna energia. Zjawiska, które są nie do końca zbadane i nie udowodniono, że na pewno istnieją.

Czy nie można przyspieszania ekspansji wytłumaczyć inaczej prościej za pomocą zwykłych codziennych zjawisk? Jeśli mamy np. jakąś bardzo lepką substancję i jakiś przedmiot do niej przyklejony-  np. stalową kulkę do gumy do żucia przyklejonej do buta lub muchę do lepu – i chcemy się tego przedmiotu pozbyć. Robimy zamach i przez pewien czas ruch tego przedmiotu jest bardzo powolny ponieważ siła jaką nadajemy walczy z lepkością zanim odleci. Później przedmiot przyspiesza, ale ze względu na opór powietrza (który nie występują w próżni) następuje stopniowe zatrzymanie przedmiotu.
Co jeśli „lepkość” miejsca początkowego Wielkiego Wybuchu czyli jego grawitacja powodowały przytrzymanie (opóźnienie) „lotu” galaktyk. A czas od wielkiego wybuchu w skali kosmicznej jest zbyt mały, aby zaobserwować zaprzestanie przyspieszania ekspansji.

 Wszystkie przedstawione myśli są moim osobistym zdaniem, mogą być całkowicie błędne i mylące dlatego nie warto się na nie powoływać :). Nie znamy większości praw Wszechświata i jego genezy, może się okazać, że cały Wszechświat jest zamknięty w olbrzymiej kuli (takiej zabawce z padającym śniegiem) trzymanej w ręce przez wielkie dziecko. Co się stanie gdy ono potrząśnie ręką… ? 🙂

 

Porównanie szybkości Smarty i Template Lite

Jednym z głównych argumentów przeciwników systemów szablonów jest ich powolność i spore rozmiary dodatkowego kodu, który należy dołączyć do projektu. Głównie w ogień krytyki trafia Smarty, który przez ostatnie lata stał sie niemal nieformalnym standardem, oferując bardzo szeroki wachlarz funkcjonalności i dość dobrą szybkość.

Powstała grupa osób, która niechcąc odrzucać „standardu” Smarty na rzecz dużo uboższych lecz ponoć szybszych (stwierdzenie tego wymagałoby dogłębnych testów) rozwiązań szablonowych, postanowiła stworzyć uproszczoną (pozbawioną niepotrzebnej funkcjonalności) oraz poprawioną wersję Smarty, która nazwali Template Lite (wcześniej projekt nosił nazwę Smarty Lite).

Twórcy Template Lite głoszą nowinę, że ich rozwiązanie jest dużo szybsze, mniejsze, zgrabniejsze etc. Postanowiłem porównać szybkość najnowszych dostępnych wersji Smarty 2.6.18 i Template Lite 2.10 bez zagłębiania się w szczegóły różnic implementacji funkcjonalności oraz bez dodatkowej optymalizacji konfiguracji,  używając plików jak zostały dostarczone w archiwum.

Procedura testowa nie zmieniła się od czasu napisania artykułów o systemach szablonów (szczegółowa metodologia) , natomiast po tych 5 latach uległa zmianie platforma sprzętowa i programowa. Testy zostały wykonane na niewiele obciążonym serwerze wyposażonym w Athlon 64 3700+, 2 GB RAM, 2 dyski  320 GB  spięte w RAID 1, napędzanym przez system operacyjny FreeBSD 6.2 AMD 64 z PHP 5.2.3 pracującym jako fastcgi oraz serwerem HTTP Lighttpd. Dodatkowo jako akcelerator PHP został użyty Xcache 1.2.0 (wyniki z włączonym Xcache zostały zaprezentowane w kolorze zielonym, a szary kolor prezentuje czyste PHP, bez włączonego Xcache). Szybkość testowana była za pomocą Apache Benchmark 2.0.40-dev.

Wyniki testów

Jak widać Template Lite jest rzeczywiście szybsze, jeśli nie stosujemy akceleratora (opcode cache) PHP (Xcache wyłączony) natomiast przegrywa znacznie, jeśli taki program używamy. Raczej trudno w dzisiejszych czasach znaleźć dobry hosting, który by działał na czystym PHP.

Być może coś nie tak ustawiłem w konfiguracji Template Lite, że wypadł tak blado, do artykułu dołączam pełne archiwum zawierające Smarty, Template Lite oraz pliki testowe (test1.php i test2.php) znajdujące się w podkatalogach demo/ każdego z systemów.

Zwycięzcą jest? 

Tak więc werdykt może być tylko jeden zostaje przy Smarty, chyba, że czytelniku znasz szybszy mechanizm oferujący choć połowę funkcjonalności Smarty?

Jako ciekawostkę dodam, że w przypadku gdy Xcache był włączony pierwsze wygenerowanie strony przy skasowanych skompilowanych szablonach, dla Smarty trwało 6 razy dłużej niż dla Template Lite. Jednak ten wynik był odrzucany (zgodnie z metodologią), później Smarty był nie do pobicia.

Jak edukować nie szkodząc?

Bynajmniej nie jest to kolejny humorystyczny lub też tragikomiczny tekst dotyczący szanownego najwyższego, ministra pewnego dość sporego kraju w Europie.

Ten krótki tekst chciałbym poświęcić problemowi powstawania wszelakich stron, z poradami kursami etc. Pozwolę sobie zawęzić tematykę do web masteringu i systemów uniksowych, czyli tematów z którymi mam do czynienia dość długo i można powiedzieć, że liznąłem co nieco ich i nie tylko przez szybę. Rozumiem, że ludzi młodych szczególnie w okresie wakacyjnym napawa chęć zaistnienia w sieci jedni myślą o sławie inni o budowaniu swojego warsztatu czy doświadczenia, które pozwoliłoby im zdobyć pracę inni myślą, że sieć jest łatwym medium w której leży kasa do zgarnięcia, głównie na reklamach. Mało istotny jest powód ważne, że próbują. (Czytaj dalej)

Uroczystość rodzinna

Przedstawiam kolejny wpis, który konwencją odbiega od założeń absurdalności tego miejsca, jak tak dalej pójdzie to blog ten stanie się kolejnym normalnym i nudnawym, nabierze więc takich cech i takiego stylu których miał być przeciwieństwem, wręcz ironią…

Sprawa dotyczy wesela mojego brata, na którym świadkowałem, odbyło się ono w ok. 40 km od mojego miejsca zamieszkania, 4. i 5. sierpnia. Ogólnie impreza bardzo udana, w miłej atmosferze itp. (Czytaj dalej)

Następna strona »

buy celexa online no prescription order viagra generic