Anti DevBlog

Pariodia blogowania, w konwencji psycho devbloga.

Najczarniejszy scenariusz

Dzisiaj mi sie to przytrafiło.. coś okropnego, złego i powodującego moje zacofanie.. ziścił się mój najczarniejszy scenariusz, niczym grom z jasnego nieba, niepostrzeżenia działając z pełnego zaskoczenia, po cichu jak ninja… nastąpiło gwałtowne zahamowanie uporządkowanego ruchu elektronów w falowodzie doprowadzającym życiodajną energię do mojego… dziecka… IBM IntelliStation Pro M, jego trzewia błyskawicznie zamarły ustała tez komunikacja z otoczeniem.
Wydarzenie to nie było do końca bezszelestne, kilka sekund po tym gwałtownym zdarzeniu można było usłyszeć :

Mój tata: – o k* prądu nie ma, zrobiłem zwarcie
Ja: – o k* mój uptime, %^#@

Niestety trudno jest wytłumaczyć ludziom, którzy nie doświadczyli chociaż 2-3 dniowego uptime, czym tak naprawdę jest to zjawisko. Jaką dumą napełnia posiadanie długiego uptime choćby domorosłego administratora, ale zawsze administratora, ze swoimi usługami, użytkownikami wewnętrznym dopieszczonym światem… Długi uptime niektórych doprowadza niemal do ekstazy (ta ponad 200 dni 😉 A przerwanie błogiego sprawnego działania serwera może doprowadzić do łez, wsciekłości, zwątpienia w swoją pracę…
Cóż niestety ojcu się nie udało wytłumaczyć co to uptime, 51 dni w plecy, może warto zaopatrzyć się w UPS’a tylko znów trzeba by wyłączyć maszynę i kolejny uptime zmarnowany,
Sprawdź mój uptime

Comments

  1. Kwiecień 13th, 2006 | 22:42

    wspolczuje … ja tez ciagne bez UPS’a 😉

    [root@localhost ~]# uptime
    22:41:09 up 62 days

Leave a reply

*
To prove you're a person (not a spam script), type the security word shown in the picture. Click on the picture to hear an audio file of the word.
Anti-spam image

buy celexa online no prescription order viagra generic